Lubię rysować i rysuję, odkąd pamiętam. Czasem ludzi, czasem furrasy (chociaż furrasem nie jestem, mimo posiadania fursony), czasem komiksy dłuższe lub krótsze. Pasję do wymyślania i ilustrowania własnych historyjek zaszczepiła mi moja śp. babcia kiedy byłam przedszkolakiem, a przez wiele lat rysowanie było dla mnie terapią i czymś, dla czego warto było żyć.
Rysuję sobie swoje rysunki, bo mogę i chcę. Nie obchodzi mnie fakt, że nie znam podstaw, a nikt nie zna mnie. Przez moją chorobę psychiczną mam duży problem z relacjami z ludźmi. Staram się być miłym człowiekiem, ale nie zawsze mi wychodzi. xd
Nie patrzę na to, co jest aktualnie modne (z modą zresztą nigdy nie byłam na bieżąco) albo co mogłoby przynieść mi większą popularność lub sympatię – rysuję to, co w danym momencie mam ochotę rysować, i dzielę się tym z internetami.
Więc wolę nie pasować im od wejścia już
I nawet sobie strzelać w stopę, zamiast strzelać w gust
Ktoś za to zrobi mostek, a ktoś zrobi trud
Ja robię co chcę, bo tak robi bóg.
~Zeus
Hehe.
Dziękuję za odwiedziny, może ktoś zostanie na dłużej. :)