Kilka artów z moją fursoną z chujowego okresu (2018). Tak sobie chodziłam, z jednego gówna do drugiego.




…aż w końcu doszłam tutaj.

Kilka artów z moją fursoną z chujowego okresu (2018). Tak sobie chodziłam, z jednego gówna do drugiego.




…aż w końcu doszłam tutaj.

Zus jest miejscem do którego nie chce się docierać, ale czasem trzeba. Aczkolwiek doznania bywają różne – mało kiedy pozytywne.
Czy mogę/wypada napisać, że ten art mimo chujowego kresu kiedy był tworzony, jest bardzo fajnie zrobiony i mi się podoba?
Ja nie narzekam na ZUS, bo jest jedyną instytucją w tym kraju, która na przestrzeni 20 lat zechciała mi pomóc. :)
Myślę, że można. :) Chociaż to już sporo lat.
Dzięki za komentarz i pozdrawiam. :)