komiksy przede wszystkim powinno się rysować dla siebie. Jak wierzysz w swój projekt niech cię nie obchodzi zdanie innych. Trzymam kciuki żeby ci się udało.
W sensie, nie chodzi o to, że boję się krytyki czy czegoś tam – chodzi tylko i wyłącznie o moją traumę z dzieciństwa, czyli to co zawsze, i o stare ścieżki neuronowe, które się aktywują w takiej sytuacji. A moim zadaniem jest sprawić – tylko i aż – żeby mój mózg poszedł inną drogą. Na tej innej drodze jest jasne, że mogę opowiedzieć swoją historię tak jak chcę i nikomu nic do tego, a brak zainteresowania innych mnie nie zabije. :)
komiksy przede wszystkim powinno się rysować dla siebie. Jak wierzysz w swój projekt niech cię nie obchodzi zdanie innych. Trzymam kciuki żeby ci się udało.
W sensie, nie chodzi o to, że boję się krytyki czy czegoś tam – chodzi tylko i wyłącznie o moją traumę z dzieciństwa, czyli to co zawsze, i o stare ścieżki neuronowe, które się aktywują w takiej sytuacji. A moim zadaniem jest sprawić – tylko i aż – żeby mój mózg poszedł inną drogą. Na tej innej drodze jest jasne, że mogę opowiedzieć swoją historię tak jak chcę i nikomu nic do tego, a brak zainteresowania innych mnie nie zabije. :)